piątek, 6 czerwca 2014

Rozdział II .

Wybiegłam z klasy.. Nie mogłam patrzeć na nich. Biegłam przed siebie,bez celu. Przestałam biec I usiadłam na ławce. Odchyliłam głowę w tył I zamknełam oczy. Myślałam o nim,o Niall'u. Nie zakochałam się w nim. Nie ja. Myślałam tak jeszcze 30 minut. ^^ 30 minut poźniej^^ Siedziałam w kawiarnii, siedziałam tak sama na końcu. Spojrzałam słabym wzrokiem na szybę. Otworzyłam szerzej oczy,nie mogłam u wieżyc że jest tam właśnie On. Niall I Bengen. Szkolna ,,przylepa". Przylepia sie do chłopaków jak magnes do lodówki. Odwróciłam wzrok. Przyszedł kelner. Powiem że był bardzo przystojny. - Dzień dobry,chcę coś Pani zamówić?-Podał mi kartę dań a Ja tylko lekko sie uśmiechnełam. -Poproszę kawe. Zwykłą.-Oddałam kartę kelnerowi I wróciłam do wcześniejszych czynów. -Dlaczego On mi to robi? Dlaczego tak rani?- Te dwa pytania nie dawały mi spokoju. Nawet sie nie zoriętowałam a już od 5 minut mam kawę na stoliku. Upiłam jeden duży łyk,wstałam,zapłaciłam,wyszłam z kawiarnii. Rodzice pewnie będą sie czepiać dlaczego uciekłam z lekcji.. ee tam. Szłam wąskim chodnikiem,miałam cały czas tylko tego Kelnera w głowie. Czarne Oczy,Bląd włosy,umięśniony tors. Marzenie każdej. Tak mi sie wydaje. Otworzyłam duże metalowe drzwi I od razu do mojego nosa doszedł zapach alkoholu I papierosów. Podeszłam do regału z alkoholem,wzięłam litrową czystą wódkę I poszłam do kasy. Zapłaciłam I wyszłam z sklepu. Nie miałam zamiaru sie zabijać czy też upić na trupa. Chciałam tylko znów poczuć na wargach tą palącą ćiecz. Wyciągnełam telefon I napisałam do Starej: -dziś nie ma mnie w domu Cześć. Nie odpisała .. I dobrze. ^^ dzwięk dzwoniącego telefonu ^^. -Czego?-Powiedziałam sucho. -Gdzie jesteś? Martwię sie!-Powiedział smutny Niall. -Wiesz.. mam w dupie to że się mną ,,interesujesz".-Powiedziałam wściekła. -Zrozum to..- Nie dałam mu dokończyć. -Nie Niall.. ja nic nie muszę zrozumieć,to ty zrozum mnie.-Rozłączyłam się. Byłam masakrycznie wkurwiona na Niall'a. Odłożyłam telefon na miejsce,ścisnełam mocniej wódke I poszłam w stronę Mostu. -Ku*wa!-Krzyknełam gdy ktoś wpadł na mnie. -Chodzić nie potrafisz ?!- Znów wydałam z siebie syk. -Przepraszam.-Pomógł mi wstać,owy chłopak. -Ałć- Wydałam z siebie cichy jęk żeby nie usłyszał. -Wszystko w porządku ?-Podniosłam głowe I zobaczyłam te czarne oczy. -Tak ..tak-Odpowiedziałam. -Dziękuje.-Dodałam
___________________________________
Witamm <3 XD Kocham Was Pyśki !

niedziela, 1 czerwca 2014

Rozdział I

Wstałam jak zawsze z bólem głowy.
To codzienność.
Położyłam małe nogi na miękkim dywanie,wstałam,podeszłam do szafy.
Wyciągałam TO (oprócz tel.)
Pomalowałam się i założyłam dodatki.
Wzięłam torbę i zeszłam na dół.
Moja Matka spojrzała na mnie z bólem w oczach. Olałam to.
Ja nie jestem typem grzecznej dziewczynki. Nie ubieram sukienek,szpilek, nakładam tonę pudru itp.
Mój styl jest normalny:
- Czarne spodnie.
- Creepersy.
- Koszula z ćwierkami.
I tyle.
Wracając do chorej rzeczywistości.
Wyszłam z domu i szłam w kierunku szkoły.
Nałożyłam Słuchawki na głowę i włączyłam Piosenkę.
Czułam że ten dzień będzie fatalny.
 ^^ SZKOŁA ^^
Stałam koło szafki i gdy miałam ją otwierać,ktoś mi przeszkodził.
Był to Niall. ,,szkolny seksiak" . Dla mnie tylko chłopak z blond włosami.
-Cześć (t.i)-Powiedział
-Cześć Niall-Spojrzałam na niego.
-Pójdziemy razem na lekcje ?-Zapytał.
-Możemy iść..
Dla mnie było to dziwne że Niall chciał iść ze mną na lekcje,ale to tylko pójście przez korytarz i wejście do klasy. Nic dziwnego.
Gdy już szliśmy każda dziewczyna patrzyła na mnie wrogim wzrokiem. Olałam to i szłam dalej.
-Teraz plastyka,usiądziemy razem?-Znów spojrzał na mnie tymi niebieskimi oczami.
-Jak tam chcesz Niall..-Uśmiechnęłam się lekko.
^^ LEKCJA ^^
-Dziś będziecie malować.. hmm.. no ten, jak widzicie świat.-Powiedział nauczyciel.
-Dobra-Każdy powiedział pod nosem.
Teraz to dał temat.
-Co będziesz malować?-Podał mi kartkę. (Niall)
-No raczej to co widzę,chyba nie?-Odpowiedziałam z nutką złości. Nie lubiłam jak ktoś mnie o takie rzeczy pyta. A tym bardziej że o moim życiu.. i jak widzę mój świat.
^^ 30 MINUT PÓŹNIEJ ^^
Każdy malował jakiś szczęśliwych ludzi,rodzinę,parki z ludźmi. itp.
Ja namalowałam Takie coś.. Każdy pytał się mnie dlaczego jest tak pusto,nie ma ludzi.
-(t.i) Co namalowałaś ? wejdź na środek i opowiedz.-Powiedział nauczyciel.
Wstałam i podeszłam do Pana od plastyki.
-To jest mój rysunek,jest to park w którym nie ma nikogo..jest pusto.. Tak jak w moim chorym życiu.-Skończyłam swoją wypowiedz a cała klasa ( włącznie z chłopakami) Płakała.
To było dziwne,to tylko rysunek.
- (t.i) To było piękne.-Przytulił mnie Niall.